Hospicjum

Uwaga prezes coś Wam Opowie❤️
Wielu z Was zna moją osobe więcej lub trochę mniej.😉
Ale nie od dzis wiecie, że Śp. Ks. Jan Kaczkowski stał się w jakimś stopniu moim autorytetem, po filmie „Johny” jeszcze więcej mogłem zrozumieć.
Kiedyś powiedziałem naszej viceprezes Agnieszka Mierzwa, że kiedyś odwiedze Hospicjum, które zbudował ks. Jan. Nie wiem czemu myślałem, iż owe Hospicjum jest w Sopocie, a było w zupełnie innym miejscu.
Kiedy planowałem tegoroczny wypoczynek wybrałem Puck dlaczego Puck nie mam pojęcia 😅😅 pewnie, ze był blisko GDYNI.
Gdy trafiliśmy do Pucka stwierdziłem fajna miejscowość ale brakuje mi tu morza na otwartej przestrzeni ale nauczony nie marudzić i doceniać byłem wdzięczny za czas odpoczynku. Nagle na Puckim rynku jest jakis żółty namiot, aaaaa, że zawsze zwracam uwagę na logotypy zobaczyłem logo, ktore już gdzieś widziałem 🤩 okazało się, ze to logo Hospicjum im. Ojca Pio, które zbudował ks. Jan. Odrazu sprawdziłem gdzie znajduje sie w/w Hospicjum okazało sie 20 min od naszego zakwaterowania. Mówię sobie napisze E-mail
I jak to u mnie czasem bywa aaa bede pisał i co napisze ? Aaa nie wiem …
Mijały dni i dalej nie odważyłem sie napisać.
W piatek w przedostanim dniu pobyty obudziłem sie bardzo wcześnie z takim wewnętrznym „parciem” napisze tego meila !
Mówię sobie w duchuuu, aaaa raz sie żyje 😉
Napisałem krótka wiadomość z małym opisem naszej fundacji plus, że ks. Jan stał się mi bliski. Odpowiedź była blyskawiczna ( oczywiście napisałem e-mail w 3 adresy) i tym narobiłem zamieszania 😅😅 pomyślałem haha to bedzie wejście 😅😅
Pan Maciej myślał, że spotkamy sie w piątek o 10tej, a ja napisałem, ze mogłe w sobotę …
W mojej głowie pojawił sie wykrzyknik nieee przecież w soboty pewnie nikogo nie uświadczę… byłem na siebie zły, że tak długo zwlekałem… aleeee nagle zadzwonił telefon numer kierunkowy Gdańsk mówię odbiorę, po drugiej stronie pan Maciej powiadomił mnie, że w akurat w tą sobotę mają pracowniczy wolontariat i zaprasza mnie serdecznie 🤯🤯 pomyślałem WOW. Kiedy nadeszła sobota pełny emocji udałem się do Placówki ks. Jana Pan Maciej przedstawił mnie pani Wioli, która była od samego początku z ks. Janem przy budowaniu Hospicjum. Kiedy Wiola oprowadzała mnie hospitycyjnym korytarzem opowiadając mi o wszystkim czułem jakbym ja znał, a słowa trafiały do mnie jak w tarcze do darta 😉 na końcu korytarza wytłumaczyła mi dlaczego korytarz jest utworzony po łuku …, a co najlepsze w ostatnim pomieszczeniu do którego zostałem zaproszony ukazał się cytat ks. Jana, który jest mi bardzo bliski …
(“Tego, na co do końca nie mamy wpływu, nie musimy rozumieć. Dajmy sobie czas. Musimy być cierpliwi. Wsłuchiwać się w swoje życie. I dawać sobie szansę”)
Cała wizyta „postawiła” mi pytanie PRZYPADEK ? nie sądzę. ..
Dalej uważam, że w życiu nie ma przypadków.
I wizyta w Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio dała mi dużo większe spojrzenie na człowieka jako osobę i poraz kolejny utrwaliła mi, ze człowiek stworzony jest dla człowieka.
Z tego miejsca dziękuję za mega przyjęcie mojej osoby i możliwość poznania Was wszystkich 💪🫶
Śmiem stwierdzić, że cała załoga Hospicjum jest cudem ks. Jana 😇🥰 i jestem pełen podziwu do wszystkich osób, które pracują w Hospicjach lub miejscach, w których nie każdy mógłby pracować. Chyle czoła ….z wielkim szacunkiem❤️
Do zobaczenia